• Wpisów:655
  • Średnio co: 3 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 13:00
  • Licznik odwiedzin:122 704 / 2259 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
dorothy
 
rene230
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

dorothy
 
rene230
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Dzień dobry.
Ja wiem, że jeszcze są wakacje, ale trzeba już trochę pomyśleć o szkole.

od 01.08 są dostępne produkty do szkoły... Jest tego bardzo dużo. Niektóre będą dostępne dopiero od 08.08.
Najbardziej podobają mi się pachnące flamastry i brokatowe żelopisy... I akcesoria w Minionki

















Na koniec jeszcze dwie promocje. Coś dla lubiących czytać - mam nadzieję, że znajdę coś dla siebie - oby do wypłaty...

I coś dla Waszych pupili - będą prezenty dla kociarstwa we Wrocławiu
  • awatar dorothy: @Rene^^: wiesz kredki uwielbialam swiecowe :)
  • awatar DrugaZwrotka: Oooo kredki muszę kupić :)
  • awatar Kaasiaa20: Z roku na rok te rzeczy są coraz ładniejsze :D ja mam bzika na punkcie kupowania zeszytów, kupuję je co roku :D chociaż nie potrzebuję :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 
Dzień dobry.

W tym tygodniu używałam nowo zakupionych lakierów z Golden Rose.

Zaczęłam używać odżywki do paznokci z Sally Hansen Miracle Cure . Odżywka ma wzmocnić moje paznokcie... Z tego co zauważyłam, to nie jest źle.
Jak widać pazurki mam mocno zniszczone. Widać poszczerbione końce i tą moją nieszczęsną dziurkę. Pod koniec tygodnia właśnie ten paznokieć się złamał. I to nie tak, że od po prostu się złamał. Naprawdę mocno przywaliłam w kasę i myślałam, że mi ręka odpadnie, a tu tylko ten jeden się złamał... Mam nadzieję, że będzie lepiej...


Ale do rzeczy.

136 lakier w kolekcji to... Golden Rose Rich Color - nie jest nowy, no ale miałam ochotę na beż. Jest to mój ulubiony beżowy beż. Najczęściej używany. Po prostu beż.






Lakier 137. Matte. N ie lubię niebieskich paznokci i w tych czułam się naprawdę źle. Mimo, że kolor jest ładny to bardziej pasowałby do satynowej koszulki nocnej. Piękny był ten satynowy mat. Niestety bardzo szybko odprysnął...






Lakier 138. Holiday. Lakier piaskowy. Jak bardzo nie lubię lakierów piaskowych, tak tą serię neonów po prostu uwielbiam. Kolor jest niesamowicie żywy, wesoły. Idealny na lato. Jest to mój 3 kolor. Mam żółty i pomarańczowy, brakuje mi jeszcze ciemno niebieskiego i różowego
Piękny kolor, długo się przyma i fajnie się mieni. Boski lakier






Lakier 139. Paris. Co do tego lakieru mam mieszane uczucia. Kolor jest ciemniejszy niż oczekiwałam... Jest to granat wpadający w indygo. Pod słońce widać lekki pobłysk fioletu. Jednak kolor jest tak ciemny, że bardziej przypomina czarny niż niebieski. Bardzo szybko odprysł.






Lakier 140. Rich Color. Kolor niesamowity. Bardzo ciepły ciemny koral. Jest śliczny. Bardzo ładnie wygląda na paznokciach i bardzo długo się trzyma. Gdyby nie złamany paznokieć, pewnie nadal byłby na moich paznokciach...






Lakier 131. Express Dry. Ciemno szary zielony. Dziwny kolor, ciekawy kolor. Jak maseczka z glinki. Bardziej pasuje na jesień, ale W Gdańsku jest pogoda w kratkę, więc pasuje. Lubię takie nieoczywiste kolory.






Który podobał się Wam najbardziej i dlaczego neonowy zielony?
  • awatar Rene^^: @Herbaciana Panna: wow!!
  • awatar Herbaciana Panna: Haha, to się nazywa dyktatura :D Mi spodobał się beż i pomarańcz. A ten zieleń... jaki soczysty! Jadłabym, omnomnomnom *^* Mam podobny niebieski. Jest przeznaczony do sztucznych paznokci (ma barwniki które świecą) ale raz zaryzykowałam i pomalowałam nim po uprzednim "gruntowaniu" paznokcia dwiema warstwami odżywki. Nic mi się nie stało, więc jak będę stosować od czasu do czasu to chyba nic mi się nie stanie ;) Niestety jest słabo kryjący i trzeba dać z 3 warstwy żeby ładnie wyglądał, bo inaczej jest tylko lekka poświata jak z zaświatów /(^u^)"
  • awatar Kaasiaa20: Ten nude to był mój pierwszy lakier z GR w życiu :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (13) ›
 

 
Dzień dobry.
Zacznę od butów Kwasa.
Kwas na buty wydaje tyle ile na w rok na kosmetyki... Tyle, że jego buty wytrzymują 5 lat
Wybrzydzał, przebierał, przymierzał... ale wybrał. Pani w sklepie miała z niego niezły ubaw.
Kwas ma rozmiar 39-40 (taki jak ja), więc trudno mu kupić normalne buty męskie.
I od razu mogę stwierdzić. Dziewczyny, rozmiar stóp czy dłoni mężczyzny nie ma znaczenia...

Nie podam Wam konkretnego modelu, ale jak chcecie to spytam Kwasa. Pełne, skórzane, brązowe...

Zrobiłam też zakupy kosmetyczne... Rossmann, Tiger i Biedronka.
W Tiger kupiłam maskę chłodzącą na oczy. Kosztowała 10 zł, a dizajn jest super. Od razu wypróbowałam. 10 min w zamrażalce i świetnie chłodzi oczka.
W Ross kupiłam nową gąbeczkę KillyS, ciekawe czy cena ma znaczenie i suchy szampon z Batiste, czasem trzeba odświeżyć włosy a na mycie nie ma czasu.

Wykorzystałam czyszczenie magazynów w Biedronce i kupiłam ulubiony L'Oreal Elseve szampon z odżywką i zestaw z C-Thru, bo było w promocji...


Mała szybka recenzja.
Wyrzuciłam gąbkę z Golden Rose. Kosztowała 30 zł.Po pół roku używania zaczęła się kruszyć. Domyć się jej nie dało... Więc kosz...
Bardzo polubiłam tę gąbkę. Świetnie rozkłada podkład. Jeśli dobrze się ją namoczy to prawie nie pije podkładu. Tak samo korektor. Czy mokry czy kremowy pięknie rozkłada produkt na twarzy. Z myciem też nie miałam problemu. Do czasu aż zaczęła się kruszyć i zostawiać kępki na twarzy.


Dla porównania z nową gąbką. Mam nadzieje, że będzie równie dobra, bo jestem wręcz uzależniona...


A Wy? Wolicie gąbki czy pędzle?
Życzę Wam miłego dnia i reszty tygodnia. Buziaki
  • awatar Rózia Fruzia ♕: Zdecydowanie wybieram gąbki! :)
  • awatar aqq0: Ja zjarałam się strasznie na beauty blender, ten oryginalny oczywiście i wyłudziłam na jakiś prezent dla mnie. A potem kupiłam tę pomarańczową gąbkę real techniques i to jest to samo tylko połowę tańsze. I lubię malować się gąbką, puder zwłaszcza fajnie się tym nakłada :) Chociaż ostatnio używam tylko korektora jak coś mi wyskoczy bo trochę się obraziłam na makijaż :D
  • awatar Rene^^: @anomalja: ja używam tylko kremów BB...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (13) ›
 

 
Dzień dobry.
Chciałabym się pochwalić...

Tak wyglądał Kwas na Old Town. Nie poznałabym go... Po powrocie wyglądał dużo dużo gorzej


Wygląda cudownie... Same przyznajcie... Sam seks...

PS. Dzisiaj jedziemy po nowe buty... może namówię go też na nowe sandały, bo gorąco...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Dzień dobry.
Wczoraj Kwas wrócił z Old Town...
Szczerze, przestraszyłam się... Wyglądał jak bezdomny... Broda, brud, smród, podarte ubranie, zniszczone buty...


Na szczęście po 3 prysznicach i zrzuceniu tony włosów z twarzy, znowu wyglądał jak człowiek.

Zrobiłam wczoraj małe zakupy na poprawę humoru.
Słyszeliście może o sklepie Tiger?
Sklep dla tych co lubią się wyróżniać... Na pewno tam wrócę.


A puki co kupiłam woreczki do prania bielizny (bo notorycznie gubię skarpetki). A w biedronce kupiłam maseczkę i płatki pod oczy...

Poważnie zastanawiam się nad kupnem maski żelowej... Tylko nie wiem czy lepiej całą zabudowaną, czy taką z dziurkami na oczy...


Zaglądnęłam też do Golden Rose. Same potrzebne lakiery

To na tyle moje drogie. Miłego dnia
  • awatar Rene^^: @Herbaciana Panna: ciemny granat... lekko wpada w indygo...
  • awatar Herbaciana Panna: Znowu zapomniałam dopisać -,-' Ja bym kupiła zabudowaną maske. To chyba chodzi o to, czy chcesz by miała tylko działanie chłodzące. To co bt zasłaniała oczy to chyba o to chodzi, że czasem takie ułatwiają zasypianie jak musisz mieć totalną ciemnicę w pokoju do spania, a nie możesz wyłączyć światła.
  • awatar Herbaciana Panna: O mój Jashinie! Co za lakiery! Ten turkus jest obłędny! A ostatni to indygo/czarny/grafit? Intrygujący :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (15) ›
 

 
Dzień dobry.

Zaczynam po raz 5. 5 raz piszę ten post.
Zmieniłam kształt paznokci.

Lakier 134. Lovely Gloss Like Gel. Śliczny delikatny kolor. Pastelowa brzoskwinka ze złotymi drobinkami. Pięknie się mienią. Ale niestety odprysł po dwóch dniach w pracy. Dziwne. Nie wiem czy winą jest lakier czy nowa odżywką. Szkoda, bo wyglądał pięknie.






Lakier 135. Golden Rose Matte. Och czerwień. Super czerwona czerwień. W końcu chyba ogarnęłam te matowe lakiery. Dawno już nie miałam czerwonych paznokci, a ostatnio mam ochotę na mat, więc... Nie wiem czy nie lepiej wyglądały by z połyskiem...






Mocno tęsknię za Kwasem.
Dzieją się dziwne zdarzenia...
Wczoraj miałam drugi w tym tygodniu krwotok z nosa, w miesiącu to już czwarty raz...
Jak wróciłam do domu po pracy wysiadł prąd. Niby nic, środek nocy i nie ma prądu i światła, brak neta...
Poczułam się dziwnie... Sama w domu...
Dwa dni temu też jak wróciłam do domu to stłukłam szklankę... Chciałam nalać sobie wody na noc i trach... Szkło wszędzie, a była 23...
Nie mogę mieszkać sama...

Ps. Moje skórki wyglądają tragicznie...
  • awatar Herbaciana Panna: A no i matowe lakiery szybciej odłażą, jedyny ich minus ;-;
  • awatar Herbaciana Panna: Piękne lakiery, piękny kształt paznokci. Mi zazwyczaj odpryski robią się już na drugi dzień ;-; Gdybyś ty widziała moje skórki xD Krwotok może być od przegrzania na słońcu albo od mycia głowy w zimnej wodzie. Albo pierwotniak w nosie, moja kuzynka miała taki przypadek. Nie chcę straszyć, ale przeczytaj objawy dla pewności. Kwas niedługo wróci ;) Zajmij się teraz sobą, rób jakieś SPA czy coś, to czas szybciej zleci xD Jeszcze nie raz będziesz chciała mieć czas tylko dla siebie.
  • awatar viqen: może jesteś przemęczona że krew z nosa leci?? zmierz ciśnienie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Dzień dobry...

Dzisiaj szybkie pytanie...
Który wybrać?

Zestaw nr 1

W skład zestawu wchodzi:
- 1 x Lampa UV 36W
W skład wchodzą 4 mocne świetlówki, każda po 9 W. Lampa UV wyposażona jest w Timer 120 sekund i naświetlanie stałe. Poza tym posiada wysuwaną płytkę, dzięki czemu można używać ją do zabiegów pedicure. Lustrzane wnętrze lampy zapewnia jeszcze szybsze utwardzanie produktu.
- 2 x UV Gel Polish 6 ml [do wyboru]
- 1 x Hard Base 6 ml
- 1 x Hard Top 6 ml
- 1 x Cleaner 100 ml
- 1 x Aceton 100 ml
- 1 x Waciki 250 szt. 12 warstwowe
- 1 x Blok polerski BIAŁY
- 5 x Patyczek drewniany

Zestaw nr 2

W skład zestawu wchodzi:
- 1 x Lampa LED 9 W - Biała. Mała, poręczna i mocna lampa 9 W z timerem: 30, 60 oraz 90 sek. Idealna dla osób prowadzących mobilny gabinet kosmetyczny. Świetnie sprawdza się w podróży.
- 1 x Hard Base 6 ml
- 1 x Hard Top 6 ml
- 1 x UV Gel Polish 6 ml Lady Ferrari
- 1 x Nail Cleaner 50 ml
- 1 x UV Gel Polish Remover - Aceton 50 ml
- 1 x Foil Nail wraps 50 szt
- 1 x Waciki 250 szt. 12 warstwowe
- 1 x Blok polerski Biały
- 2 x Pilnik szary łódka 100/180 NeoNail
- 1 x Oliwka
- 1 x Patyczki drewniane w zestawie 10 szt
- 1 x Elegancki karton z kokardą
- Niespodzianka

Zestaw nr 3

W skład zestawu wchodzi:
- Base 7 ml
- Top 7 ml
- Kolor 7 ml
- Cleaner Pure 50 ml
- Aceton 50 ml
- Folie do usuwania lakieru hybrydowego 50 szt
- Waciki bezpyłowe 250 szt.
- Striper
- Blok polerski
- 2 pilniki do paznokci

Który wybrać?!
  • awatar Rene^^: @Born in Winter: Ja mogę długo czekać... przy zwykłym lakierze czekam 20 min na wyschnięcie...
  • awatar Sophisticated Lady: Ja wzięłabym 2 bądź 3; te firmy mają lakiery w takiej samej cenie,ale Semilac chyba większy wybór kolorów.. Ja jadę na Semilacu i Indigo-ten ponoć najmniej uczula.
  • awatar Kosmetyczneplum7: 3 wybieram
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 
Dzień dobry.

Dawno mnie nie było, oj dawno...
No bo i w sumie nie ma o czym pisać...

Ale... Kwas pojechał na Old Town... Opowiadałam Wam...

Normalni ludzie jadą na wakacje żeby się "odchamić" a Kwas wręcz przeciwnie... Bród, smród i apokalipsa...
Zostałam sama na tydzień...

Mocno tego nie odczuwam, bo pracuję. Mocno po 9-10h. Jest ok.
Z paznokciowych spraw... Mój zadźgany paznokieć ma się lepiej. Już go nie kleję na torebkę herbaty... Mam małą dziurkę, którą pokrywam odżywką. Jest wgłębienie i krwiaczek, ale jest ok...
Paznokcie ostatnio długo trzymają jeden lakier... Trochę ze względu na ten nieszczęsny paznokieć a trochę ze względu na pracę...
Lakier w kolekcji nr 133. Coral Las Vegas. Piękny niebieski brokat... Bardzo wakacyjny kolor. Śliczny lazur... Niesamowicie pasuje mi ten lakier na wakacje. Mam nadzieję, że zostanie na długo (tak przynajmniej 3 dni).





Wykończyłam oliwkę do paznokci z Golden Rose... Smutek. Była naprawdę świetna. Moje skórki bardzo ją polubiły. Mocno je nawilżał i zrobiły się na tyle ładne, że przestałam je wycinać. Po prostu je odsuwałam...

Na moje nieszczęście skończyła się w najmniej odpowiednim momencie...
Przyszedł wielki deszcz i... zalało Galerię Bałtycką. Właśnie tam było jedyne w okolicy stoisko Golden Rose. Sklep stacjonarny w Galerii Morena został zamknięty miesiąc temu...



Więc wybrałam się do Manhattanu do Rossmanna... Kupiłam coś ciekawego... Nową odżywkę do paznokci - ma mi wzmocnić i odbudować paznokcie, nowy "krem" do skórek... Z Sally Hansen. Widziałyście takie cuda? Testowałyście?

A teraz idę spać, bo zatrułam się kebabem... kebab to zło... Buziaki
  • awatar Rene^^: @Herbaciana Panna: Znam Agę i bardzo lubię jej filmy. Zaciekawił mnie ten japoński manicure...
  • awatar Herbaciana Panna: Kebab jest straszny ;-; Rene, znalazłam coś ciekawego, trochę drogiego, ale jesteś maniaczką pazurków więc Ci podeślę, bo chyba sama sobie to kupię https://www.youtube.com/watch?v=cNuIT5KBPMY Dziewczyna specyficzna, ale nawet spoko mówi xD Piękny masz lakier ;) Ja do skórek... używam oleju rycynowego albo smaruję na noc kremem z 4 pór roku cytrynowym z gliceryną i wkładam bawełniane rękawiczki. Jestem młoda więc nie widać żadnego wow na skórze, ale skórki chyba są w lepszej kondycji po kremie. A sama skóra lekko wybielona ;)
  • awatar Kaasiaa20: ale masakra z tą galerią :/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
Dzień dobry.

Nie ma podsumowania tygodnia, bo w tym tygodniu moje paznokcie były bez niczego. Mam zmasakrowany środkowy paznokieć. Wbiłam sobie w niego nóż. Cóż... Paznokieć ma małą dziurkę na środku i jest sino fioletowo purpurowy (krwiaczek).

Postanowiłam coś z tym zrobić. Nie wiem czy dobrze zrobiłam. Zamaskowałam dziurkę woreczkiem po herbacie. wiecie...


Mocno napchałam tej torebeczki, chyba z 3 kawałki... I mała kropelka kleju. Mam nadzieję, że mi nie zaszkodzi... Wszystko wypiłowałam do równego i pokryłam odzywką.
Pomalowałam na ciemny kolor i dodałam kropki dla niepoznaki... Jakby przypadkiem było widać nierówność...
Widać że mam dziurę w paznokciu?


Poza tym dziwnie spaliła mi się świeca...

I chcę pokazać Wam bajer, być może już o tym słyszeliście. Mając długie paznokcie miałam problem z używaniem kremu, a dokładnie jego nakładaniem ze słoiczka. Wiecie, wkładacie palec i cały krem pod paznokieć.
Wzięłam się na sposób. Używam łyżeczki do lodów...

Nabieram na łyżeczkę i nakładam na dłoń twarz, czy inną część ciała... I po problemie. Łyżkę myję dokładnie po każdym użyciu i trzymam w woreczku strunowym...
  • awatar frezja008: Ja tam nic nie widzę :) a paznokcie wyszły slicznie :)
  • awatar Niezmodyfikowana Genetycznie: Chciałam kiedyś spróbować z tym woreczki od herbaty,ale się bałam,że z klejem przesadzę. Super kropkowe paznokcie. ;)
  • awatar Herbaciana Panna: Ty spryciulo! :D Nic nie widać, łyżeczki - nie słyszałam o tym. Przyda się, praktyczne porady
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 
Dzień dobry.
Zanim zacznę wrzucę reklamę


Film "Diabeł ubiera się u Prady" zna chyba każdy. Ale i tak Wam streszczę.

Główne role grają moje dwie ulubione aktorki Anne Hathaway i Meryl Streep.

Oczywiście to Meryl jest tytułowym Diabłem, czyli Mirandą Priestly. Redaktorką magazynu o modzie Runway.

Anne, czyli Andrea Sachs jest drugą asystentką Diabła.
Marzy o pisaniu dla New York Times. Ale niestety trafia do redakcji Runwaya. Andy robi dla swojej szefowej wszystko. Pracuje w pełnym wymiarze pracy jako sekretarka, a do tego robi rożne inne rzeczy, razem z praniem i zakupami... Miranda skutecznie zatruwa życie Andy. Życie Andy się wali z powodu braku życia prywatnego. I o tym jest film.

Książka, jak to książka... Pokazuje trochę więcej.

W książce Andrea nadal jest drugą asystentką Mirandy. Robi te same rzeczy, ale wydaje mi się że ze zdwojoną intensywnością. W książce wszystko jest bardzo dokładnie opisane. Wszystkie sprawy które Miranda powierza Andrei. Wszystkie jedwabne apaszki które gubi Miranda. Wszystkie podróże służbowe. Wszystkie pokazy i Ci projektanci!

Jest kilka podstawowych różnic między filmem a książką.
* Wygląd bohaterek - na to mogę machnąć ręką, bo tu chodzi o dobór odpowiedniego aktora, który akurat nie musi pasować wyglądem.

* Życie Andy - w książce Andy jest dziewczyną z przedmieść. Dopiero zaczyna życie w wielkim mieście. Wynajmuje małe tanie mieszkanie i jeszcze nie zna Nowego Jorku.

* Znajomi Andy - W filmie widzimy grupę znajomych którzy cieszą się z pracy Andy.
W książce jest troszkę inaczej. Andy ma tylko jedną bliską przyjaciółkę, której kłopoty również są opisane.

* Chłopak Andy - w filmie chłopak Andy jest kucharzem, a w książce jest nauczycielem.
W książce standardowo jest bardziej opisane ich życie uczuciowe, wszystkie czułości i sprzeczki.

* Praca Andy - w filmie Andy otwiera się na świat mody. Staje się znawcą projektantów.

W książce nie do końca jest tym wszystkim zachwycona. Owszem ubiera się w znane marki, ale bez zachwytu.

* Podejście do pracy - W filmie nie widać, żeby Andy zmuszała się do pracy.
W książce jest to wyraźnie zaznaczone. Andy wyraźnie opisuje jak bardzo się stara, żeby nie rzucić pracy w cholerę.

*Praca/korporacja/projektanci - W filmie jest fajnie i barwnie pokazana praca, ale to nie jest realne. Od jakieś dziwne miejsce. Jakieś biuro, przed biurem dwa biurka asystentek i w ogóle... Jest pokazanych kilka ciuszków i trochę ludzi wałęsających się po korytarzach i ogólny popłoch na widok Mirandy.
W książce opisane jest życie redakcji, wszystkie obowiązki asystentek razem z odbieraniem telefonów, wysyłaniem poczty, chodzeniem po kawę i załatwianiem sprawunków dla Szefowej.

* Projektanci - w filmie jest tego dużo... bardzo dużo... W książce jest trochę inaczej. Bo trzeba znać i kojarzyć. Jeśli nie wiecie kim jest Miuccia Prada, Ralph Lauren, Giorgio Armani, Dolce & Gabbana, Valentino Garavani i wiele innych to nic nie zrozumiecie... To trzeba lubić i znać.

* Miranda - oo ją zostawiam sobie na koniec. W sumie nie mam się czego przyczepić. Jednak w filmie jest chyba bardziej przerysowana. A jednak... jakoś mi pasuje. W książce i w filmie jest pokazana jako dyktator i zło wcielone.


Serdecznie polecam tak samo książkę jak i film. Ja jestem zachwycona.
  • awatar Paulin: @rudzielec30: ło, nie ogarnęłam :)
  • awatar Oh, let it be.: Film bardzo mi się spodobał, a książki szczerze mówiąc póki co nie czytałam, ale teraz być może się skuszę! :)
  • awatar rudzielec30: @Paulin: Tak. "Zemsta ubiera się u Prady". Równie dobra jak pierwsza jeśli nie lepsza. Polecam! :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (13) ›
 

 
Dzień dobry.
Przegapiłam jedną gazetkę gdzie były te niby Meliski... Bajer fajny, ale ja bym ich nie kupiła...
Za to kupiłam ten depilator. Jestem z niego zadowolona.

Jutro wchodzi nowa gazetka...
Fajne są te koce. Mają mocno żywe kolory.

Hihi... Japonki + pasujący lakier. Pominę że to Miss Selene. W Golden Rose kosztuje ok 3zł.
Podobają mi się te bluzeczki. Wyglądają przyzoicie...

Och te koce i poszewki... Bardzo żywe kolory. Jusia, podasz mi jaki masz rozmiar poduszki to Cię obdaruję poszewką w arbuzy czy ananasy...


Powiedzcie mi, o co chodzi z tą soniczną szczoteczką do twarzy? Pojemniki i firanki wyglądają super

Fajnie było by coś upolować. Miłego dnia Drogie Panie
  • awatar daccota: oglądałam te meliski, ale niestety krew by się polała po 5 minutach :(
  • awatar Rene^^: @infinitydreams: jestem w fazie testów. Ale na moje marne włoski się nadaje...
  • awatar infinitydreams: jak depilator sprawdza się warto go kupić ??Możesz coś więcej napisać ??
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (13) ›
 

 
Dzień dobry.
Nic się nie dzieje, albo dzieje się za dużo... Praca praca praca... bezsenność, nuda...

Byłam z Kwasem w IKEA... Standardowo świeczki.

Miałam jeden dzień wolny i pojechałam na plażę.


Zrobiłam sobie smooty... Ananas, pomarańcza i banan... mniam...

W tym tygodniu mało paznokci...
Lakier 129. Avon Magic Effect. Sam brokat, nic tylko brokat... Cała chropowatość jest brokatem. Zmywanie było straszne... Ale kolor jest uroczy.






Lakier 130. Wet & Wild FastDry. Nowość z Natury. Fajny kolor, ale lakier dziwny... Mimo że ładnie kryje w pierwszej warstwie to robią się smugi i potrzebowałam drugiej warstwy żeby je zakryć.





Lakier 131. Wibo Chic Matte. Miałam ten kolor na paznokciach ok 3 dni. Mat długo się utrzymywał. Kolor był cudny, bardzo lubię takie kolory. Nie jest beżowy, ani całkiem różowy... To nietypowy brudny szary róż.





Lakier 132. Wibo Nail Beautifier. Kupiony w Lidlu... Dziwny lakier. Fajnie kryje, ale jest w nim coś dziwnego. Ma perłowe wykończenie... Może w macie by wyglądał lepiej. A mimo wszystko mi się podoba. Ta czerwień jest bardzo zmysłowa.






I tyle... Obecnie mam małą tragedię z paznokciem. Wczoraj kroiłam kurczaka i nie trafiłam... Znaczy trafiłam, ale nie w kurczaka... Trafiłam w paznokieć... Tak, wbiłam sobie nóż w środek paznokcia. Krew, ból... Straszne...
  • awatar Józia350: Współczuję z paznokciem, też jestem taka sierota ze ciegle się przecinam itp a ten lakier z avon'u miałam i zuzylam cały bo efekt piękny ale tak jak piszesz zmywanie masakra :)
  • awatar Niezmodyfikowana Genetycznie: Ten zielony jest mega. ;) Współczuję historii z krojeniem. :(
  • awatar Rózia Fruzia ♕: Współczuję przygody z nożem :| A na plaży tłumy wczasowiczów i żadnego parawanu! Normalnie szok ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 
Dzień dobry.
Poszalałam. Kupiłam 7 książek. Same potrzebne
W Biedronce jest promocja 12.99 za książkę. Trzecia książka jest za 1 grosz. No jak mozna nie skorzystać!?


Kwas będzie zły... ale chyba mi to wybaczy... Kto mi zazdrości?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 
Dzień dobry.
Jako że temat się przyjął to mam dla Was ofertę od 30.06 - od jutra.
Pragnę jednak zauważyć, że nie wszystko to co jest w gazetce musi być w konkretnym sklepie. Czasem przychodzi dostawa i jest tylko kilka rzeczy z gazetki, czasem są wszystkie ale w ograniczonej liczbie. Jak np. u w Biedronce przy ulicy gdzie mieszkam są wszystkie modele toreb letnich i jest duży wybór, a tam gdzie pracuję zostały dwie...
Więc jeśli na czymś Wam zależy zawsze możecie spytać obsługi - kierownika, gdzie prawdopodobnie możecie dostać daną rzecz.



Mocno podobają mi się te maszynki do depilacji - moja jest już mocno zuzyta... A cena zachęca


Dodatkowo jako że lato, pokażę Wam promocje na kwiatki...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Dzień dobry.
Rozmawiałam wczoraj z Magdą Tica22.pinger.pl - ktoś pamięta?

W każdym razie stwierdziłyśmy, że skoro mam dostęp do świeżych informacji to może pokażę Wam co można dostać w Biedronce... W prawdzie gazetki są dostępne w samej Biedronce i na stronie internetowej biedronka.pl ale... nie każdemu się chce...
Więc obecna oferta na lato dostępna od 27.06








Jest też akcja Półka pupila też od 27.06


Pytanie, czy byłybyście zainteresowane takimi informacjami i czy ewentualnie wprowadzić produkty spożywcze?
  • awatar Kaasiaa20: Strasznie Magdy i jej lakierków tutaj brakuje :( Biedra ostatnio kusi mnie wieloma rzeczami :D
  • awatar MałeSzczęścia: Ja dzis wpadam do biedronki zobaczyc czy sa stroje a tam moze 4szt pomieszane z kilkoma parami spodenek... :/ biedronka zawsze kusi.
  • awatar Niezmodyfikowana Genetycznie: Ja zaszalałam na wielkiej książkowej wyprz. :d Staram się sprawdzać te gazetki,ale często zapominam,więc takie wpisy jak dla mnie ok. ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Dzień dobry.

Miałam wrzucić ten temat tylko "dla znajomych", ale zaryzykuje i może komuś otworze oczy...

Taka myśl chodzi mi ostatnio po głowie... Całkiem przypadkiem (nie wiązać z niczym konkretnym).

Niektórzy ludzie działają na nas jak kocimiętka na koty.


Znacie takich ludzi. Patrzycie na obca osobę i czujecie gorąco, ucisk tu i tam, mrowienie...
To się nazywa POŻĄDANIE. Nie mylić z miłością.

Do sedna... Co zrobić jak to się poczuje?
Zależy czy jest się samemu czy w związku... Zależy co to za człowiek... Zależy co z tego może wyniknąć...
To bywa zabawne, ale i niebezpieczne...
Zauważyłam, że ludzie bezwładnie wpadają w pułapkę takiej "ludzkiej kocimiętki". Czasami całkiem świadomie...
Stąd biorą się zdrady i rozwody... Bo człowiek nie jest dość silny by się przeciwstawić.

Co innego jak czujemy tę "kocimiętkę" ze wzajemnością. Tylko czy to może być podstawą udanego związku? Co jeśli pożądanie nigdy nie zamieni się w miłość?
Dużo pytań, mało odpowiedzi...
Mam ostatnie pytanie.
Jak ewentualnie uniknąć "kocimiętki" jak mamy już świadomość że może nam to zniszczyć życie?

Pomyślcie jakie to było by szczęście gdyby ludzie umieli odróżnić miłość od pożądania...
  • awatar frezja008: Czasami tak się po prostu dzieje, że ludzie dają się ponieść emocją i chyba nie ma na to rady; jeśli te dwie osoby są wolne to nie widzę większego problemu; co innego jeśli jedna z nich jest w jakimś związku, bo wtedy już można komuś trzeciemu przysporzyć wiele cierpienia. Tak jak piszesz czasami pożądanie myli się z miłością, dla kogoś rzucamy obecne życie, zostawiamy rodzinę, a później okazuje się, że nic więcej cię z tą osobą nie łączy; wejście w tego typu relacje to na pewno ogromne ryzyko
  • awatar *Just kidding*: myślę że to coś głębszego i znacznie bardziej skomplikowanego niż tylko pożądanie. Jak się ludzie rozstają to zwyczajnie gaśnie w nich miłość a przecież nierzadko zdarzają się sytuacje seksu z ex tak o, bo mimo wszystko na tym polu wciąż jest fajnie ;) mimo że wszystko inne padło.
  • awatar MałeSzczęścia: Raz taka osobe spotkalam, ale od tego jest rozum by panowac nad soba wiec trzymalam go na dystans i dobrze zrobilam, kiedys spotkalam go na basenie i totalnie mi sie nie spodobal jak dawniej...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Dzień dobry.

Na początek moje nowości i mała szybka recenzja.

Skusiłam się na nowe olejki do włosów z Biedronki.
Marion - jojoba i słonecznik, Bioelixire - makadamia i kolagen. Były też inne rodzaje.

Kupiłam z ciekawości, bo moje włosy nie wyglądają źle. Ale postanowiłam je przetestować na tym beznadziejnym szamponie z Dove. Może pozwolą mi te olejki na zużycie szamponu (bo jednak szkoda wyrzucić).


Przetestowałam pomadki Bell Moroccan Dream.

Ja mam nr 4 i 5. 5 jak wcześniej wspomniałam jest dla mnie zbyt różowa. Chciałam ją podarować Magdzie ale... Pytanie czy chcę ją obdarować bublem?
Kolor jest śliczny. Bardzo intensywny i ładnie się nakłada. Kolor widać już po pierwszym pociągnięciu. Pacynka pozwala na dokładne wyrysowanie ust.
Problem pojawia się tak po ok 2-3 godzinach. Mocno wysychają i wciskają się we wszystkie możliwe skórki (których wcześniej nie byłyście świadome).
Ścierają się bardzo szybko. Nie musimy jeść nic konkretnego, żeby zniknęła pomadka z ust. Tak po prostu. U mnie nawet bez jedzenia, wystarczy że przeciągnę kilkakrotnie językiem po ustach. Jak da mnie jest zbyt sucha.
Ja rozumiem mat, ale mat nie koniecznie musi być połączony z suchością ust.
Pozostałości pomadki zasychają na obramowaniu ust i w rowkach na ustach.
Jak dla mnie porażka. Porównałabym pomadkę Bell Morocam Dream z pomadką z Lovely Extra Lasting. Bardzo podobnie zachowują się na ustach.


Paznokcie. Będzie ich mało jak na mnie, bo czasu też było mniej.
Lakier 119. Life. Samo confetti. Bardzo fajne kolorki. W to lato mam fazę na pomarańcz. To będzie mój kolor lata. Lakier ma mniejsze i większe drobinki w kolorze białym i pomarańczowym. Jak na confetti fajnie kryje.






Lakiery 120-125. Bell Happy. Tak jak wspominałam dokupiłam jeszcze 4 lakiery. W sumie mam 7 pieknych dobrze kryjących pasteli. Są naprawdę rewelacyjne. Niesamowicie się nakładają, dobrze kryją i są bardzo bardzo trwałe. Koniecznie musicie je mieć!
Zrobiłam sobie paznokcie o których myslałam już od bardzo bardzo bardzo dawna i głównie dlatego szukałam całej gamy kolorów pastelowych.






Lakier 126. Ciate mini. Jak wspomniałam faza na pomarańczowy. Ten jest mocno pomarańczowy lekko wpadający w czerwień. Stanowczo neon. Niestety Ciate mini kiepsko kryją. Tu mam 3 warstwy. Jednak kolor przebija jakość i jestem nawet zadowolona






Lakier 127. Orly Color Blast. Jest to lakier matowy z drobinkami. Lakier bardzo podobny do Wibo
Wow Matte Glitter. Z tą rożnicą, że Orly ma delikatny kolor. No i w sumie nie jest tak fajny Kiepsko kryje, słabo matuje. Ja wiem jest to top, no ale żeby zobaczyć delikatne drobinki potrzebowałam 4 warstw Słabo.







Lakier 128. Wibo Gel Like. Staroć. Czasem wyciągnie mi się coś o czym wszyscy zapomnieli. Mam mieszane uczucia. Fiolet bosko. Ale kryje słabo. 3 warstwy, a i tak nie jestem zadowolona. One zawsze takie były, czy zrobił się taki ze starości?






To by było na tyle... Jest bardzo duszno. To że jest ok 30 stopni, to akurat bardzo mnie cieszy, bo ja lubię jak jest ciepło. Ale jest duszno i wszystko mi się rozpływa.
Za chwilę idę do pracy i tak minął kolejny tydzień. Buziaki
  • awatar viqen: pastele <3
  • awatar Herbaciana Panna: @Rene^^: Skoro tak, to dobrze że mnie ostrzegłaś, miałabym gorszy puszek ;-;
  • awatar Rene^^: @Herbaciana Panna: nie kupuj Dove, jeszcze bardziej Ci napuszy wlosy... Kup L'Elseve - są genialne.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Dzień dobry.

Jest piątek... Poważnie piątek... jak mi ten tydzień szybko minął.

Pokażę Wam mój nowy osobisty przepis. Składniki: makaron, łosoś (piekę go przez ok 15 min), młody szpinak w listkach, pomidorki, czosnek, oliwa z oliwek, kostka rosołowa, śmietana.
Powstało coś takiego Jestem genialna

Stwierdzam, że praca w Biedronce zniszczy moje fundusze. Ale powoli przekonuję się do kosmetyków z Bell.
Za zaoszczędzone pieniądze (Kwas daje mi kasę na obiad, a resztę odkładam) kupiłam pomadki i lakiery.
Moroccan Dream Bell.
Różowa jest zbyt różowa (oddam ją Magdzie), ale czerwona to stanowczo mój kolor. Fajnie kryją i mocno matują. Mocno wrzerają się w usta. To nie jest pomadka dla kobiet o suchych ustach...

Długo szukałam pastelowych lakierów, które dobrze kryją. Hihi trochę niżej zobaczycie je na paznokciach. Podoba mi się nazwa... Happy

A teraz pazurki.
Lakier 113. Stary i dobry Lovely Gloss. Fajny kolor. Ma delikatne mieniące się różowe drobinki. Dodaje to uroku temu lakierowi.






Lakier 114. Nowość. Maroccan Dream Bell. Nie jest biały. Jak już to kremowy... ze złotymi drobinkami. Pięknie się mieni. Średnio się go nakłada. Robią się smugi. Ale trzy warstwy wszystko wyrównują.






Lakier 115. Miss Sporty Crush On You. Taki cukiereczek. Jest przesłodki... Zwłaszcza że ma piaskową (cukrową) fakturę. Coś pięknego. Tak pięknie błyszczy






Lakier 116. Golden Rose Paris Magic Color. I to jest naprawę *magiczny kolor*. Ten lakier składa się głównie z drobinek - brokatu. Pierwsza warstwa nie robi nic... Jak lakier bezbarwny z brokatem. Ale kolejna warstwa to już magia. Ja nałożyłam trzy, bo po prostu mnie urzekło jak pięknie kryją te drobinki. Ja chcę więcej takich lakierów. Sami zobaczcie jak to zmienia kolor!! No MAGIA!






Lakier 117. Life. Znacie te lakiery i wiecie że są mega drogie jak na tak mały lakier. No ale... Kolor jest śliczny... A ten czarne kropeczki... Śliczny. Nie wiem czy tylko ja to widzę, ale na paznokciach mam dwa kolory. U nasady są bardziej różowe jasne, a na końcach są różowe ciemne. Dziwne, bo to przecież jeden i ten sam lakier. Ale prezentuje się bardzo ładnie. Super róż






Lakier 118. Essence Colour 3. Ktoś je jeszcze pamieta? Jak na tak stary lakier to jest śliczny. Granat kryje po pierwszej warstwie. Błyszczące drobinki też jedna warstwa. Efekt super.





Lakier 118. Najnowsza nowość Bell Happy. Nigdzie na necie ich jeszcze nie widziałam. Nie wiem czy to coś co dopiero wchodzi czy po prostu zostało wygrzebane z magazynów u mnie w Biedronce. Jak na pastele są świetne. Trochę smuży, ale źle nie jest. Dwie warstwy wystarczą do uzyskania ładnego efektu. Koniecznie kupię pozostałe kolory.






To tyle... Weekend zapowiada się ciekawie... Podobno będzie mocno deszczowo...
  • awatar Rene^^: @suck on this: Zazwyczaj odżywki z Pierre Rene i topu z Sally Hansen
  • awatar suck on this: masz przepiękne paznokcie! używasz jakiś odżywek?
  • awatar pieguusek: Ten cukierek super :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (16) ›
 

 
Dzień dobry.

Byłam ostatnio z Kwasem na małych zakupach. Naciągnęłam go na kilka drobiazgów (puki nie mam własnych zarobków).
Odwiedziliśmy Rossmanna, Carefure i Biedronke.
W Carefure Kwas kupił mi buciki. Bardzo dużo chodzę i ostatnie buty rozpadły mi się dosłownie na stopie. Tak mocno wytarłam podeszwę, że powstał mi pęcherz... więc zmusiłam Kwasa żeby kupił mi nowe i oto one Były tanie więc kupię sobie jeszcze jedną parę jak dostanę wypłatę.
Ps. Justyś pokaż mamie
http://b1.pinger.pl/f32a9906baeeb8e50faff2539e4ebf44/20160612_132947.jpg
W Carefure kupiłam skarpetki, bo wiecie że ja lubię skarpetki. Te mają urocze wzorki i przyjemne kolory. Ostatnio skarpetki giną mi w niewyjaśnionych okolicznościach... Więc uzupełniłam zapas
W Rossmannie kupiłam *znowu* zmywacz. Pamiętacie te promocje w Rossmannie -50% i że kupiłam 3 butle zmywacza. Jak dawno temu to było? Ktoś mi chyba podkrada zmywacz, bo z tamtego zapasu zostało mi 3/4 butelki... Więc kupiłam znowu
http://b4.pinger.pl/5565613101170fbdb58f405082b6322a/20160612_140702.jpg
W Biedronce kupiłam coś na co dawno się czaiłam. Szampon i odżywka z L'Oreal Paris Elseve Extraordinary Oil. Szampon i odżywka były w zestawie. Chcę dokupić jeszcze maskę do włosów.
Ostatnio miałam problem z włosami, bo przez słone morskie powietrze zrobiły się suche i łamliwe. Koniecznie szukałam czegoś co mi je odżywi i nawilży.
Wczoraj używałam tego zestawu i chyba będzie moim kolejnym ulubieńcem. Zapach mnie nie zachwycił, bo pachnie dziwnie... niby kwiatowo ale jakoś tak no dziwnie. Za to działa niesamowicie. Już podczas mycia włosy robią się miękkie a po nałożeniu odżywki i jej zmyciu miałam wrażenie, że włosy zamieniły się w jedwab. Po wysuszeniu są miękkie i lekkie.
Naciągnęłam Kwasa też na mgiełkę do ciała Tutti Trutti z Farmony. Bosko pachnie. Mam nadzieję, że oprócz zapachu będzie fajnie odświeżać i nawilżać skórę...
http://b2.pinger.pl/c81b85de699b1a08f1f4167bd19a234f/20160612_133038.jpg
W Biedronce kupiłam też zapas płynu micelarnego z Garniera. Jest to jedyny środek do zmywania makijażu który mnie nie podrażnia. No i po za tym fajnie ten makijaż zmywa.
Kupiłam też do przetestowania peeling BeBeauty Forest Berries - owoce leśne. Pachnie bosko. Ale jest bardzo ostry. Odważnie nałożyłam go na dekold i ramikona i nie, stanowczo nie. Mam teraz całe piersi czerwone. Za to na brzuch i uda jest super. Muszę spróbowac inne zapachy.
http://b4.pinger.pl/cb0bd8e3faa308368b8f472f855efbba/20160613_104924.jpg

Poza tym... Uzupełniłam przyprawy i mój kącik wygląda teraz tak... Mam tu standardowe przyprawy jak pietruszka, oregano, bazylia, tymianek, pieprz ziołowy, papryka ostra i słodka... Mam mieszanki przypraw, papirusy do smażenia piersi z kurczaka bez tłuszczu,bo lubię. Mam ocet z czerwonego wina, sos sojowy w dużej butli, sos chili, sos słodko-ostry, oliwy różnych smaków...
http://b2.pinger.pl/b889b11c1bcd9834bc9a02c0890f6cc5/20160612_133320.jpg

Trochę długi mi ten wpis wyszedł, no ale czasem mogę sobie pozwolić...

Ps. Zapomniałam. Chciałam Wam pokazać moje rany wojenne. Jestem z nich dumna, bo to oznacza że ciężko fizycznie pracuję. No i że jestem niezdarą Moje ręce wyglądają jakbym miała małego kociaka

  • awatar frezja008: Fajne baleriny :) a na szampony i odżywki do włosów z elseve zwróciłam uwagę po jednym z Twoich wpisów i niedawno kupiłam właśnie m.in tą odżywkę, o której tutaj wspominasz; jeszcze jej nie używałam, ale akurat zapach podoba mi się bardzo :P
  • awatar dorothy: miauuuuu
  • awatar little_my: O kurczę już tyle zmywacza zużyłaś?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Dzień dobry.
Z nowości... mam pracę. Jestem "Panią z Biedronki". Taaak. Szkolenie nadal trwa, ale chyba nie będzie aż tak źle... Pracuję od wtorku, a wczoraj złamałam pierwszy (pewnie z wielu) paznokci.

Mam kilka nowych lakierów
Promocja w Naturze. Nie mogłam ich nie kupić...

Neon z Rossmanna (jak zarobię to kupię resztę kolorów) i nowości lakierowe Biedronki (Bell). Jestem ich bardzo ciekawa, ale jeszcze nie mam na nie natchnienia.


A teraz pazurki... Trochę się tego uzbierało.
Lakier 103. My Secret Confetti. Wydaje mi się, że każdy zna ten lakier. Było go w Naturze mnóstwo. Jego cena była stopniowo zmniejszana... Nie wiem czemu, bo lakier jest cudny. Kolor ma bardzo przyjemny i ten brokacik fajnie się mieni. Ja jestem zadowolona. PS. Nałożony na biały lakier bardzo fajnie się zmył.





Lakier 104. Sally Hansen Xtreme Wear. Czysty niczym nie skalany biały lakier. Najbielszy jaki miałam. Kryje w dwóch warstwach. Szybko schnie. Mój ulubieniec.





Lakier 105. To jest Le Max z tego co znalazłam na butelce. Zwany Dzbankiem. Mam zestaw 5 neonów z tej serii. Niebieski jest najmniej neonowy, ale bardzo jasny. Fajnie kryje i ładnie łączy się z innymi lakierami. Nie lubię niebieskich paznokci, ale w tym połączeniu jakoś daje rade.





Lakier 106. Smart Girl Get More. Mały fikuśny lakier. Kolor nie czarny. Jest to czysty grafit z odrobiną drobinek. Znacie te jasne lakiery z czarnymi drobinkami. To tu jest odwrotność, tyle że drobinki są srebrne.





Lakier 107. Editt Cosmetics. To już moje drugie podejście do tego lakieru. Lakier zmieniający kolor pod wpływem ciepła lub zimna. Jak jest ciepło to jest jaśniejszy, a jak zimno to jest ciemniejszy. Byłby fajny, gdyby szybciej zasychał... No nie chce cholera schnąć i już... Tragedia...





Lakier 108. Golden Rose Holiday. Mam fazę na pomarańczowe paznokcie. Zbliża się lato i lubię ciepłe jasne, żywe kolory. Ten lakier to autentyczna pomarańcza. Ma kolor pomarańczy i fakturę pomarańczy. Faktura nie jest ostra, nie kuje, jest fajna i delikatna. Jak nie lubię piasków, tak je lakiery uwielbiam i przymierzam się do innych neonów z tej serii.





Lakiery 109 i 110. Lakiery Life są małe i fajnie się nakładają. Ale jak na tak małą buteleczkę to cena jest mocno przesadzona. Lubię połączenie tych dwóch lakierów. Żółty w kolorze miąższu cytryny i zielony jak miąższ limonki. Czujecie tę soczystość? Mniam...






Lakier 111. Golden Rose Jolly Jewels. Błękit... Błękit z brokatem.... Brrr coś strasznego. Nie wiem czemu mam ten lakier... Na paznokciach prezentuje się ładnie... Ale tylko jako ozdobnik. Mimo wszystko jest to ładny lakier. Kryje dość dobrze. Najpierw nałożyłam czysty błękit, a na niego ten z brokatem. Jedna warstwa i gotowe. Zmył się dobrze.






Lakier 112. Miss Sporty Oh My Gem! Brokacik Jest to czyste złoto. Ciemne stare złoto. Nałożyłam go gąbeczką więk pokrył bardzo szybko i dokładnie. Niesamowicie się mieni. Jestem nim zachwycona, mimo że to brokat. No same powiedzcie, czy on nie jest wspaniały? Ze zmywaniem były problemy, ale wacik, zmywacz i folia aluminiowa zrobiły swoje.






I to by było na tyle paznokci... Miłego weekendu Wam życzę
  • awatar Kaasiaa20: zastanawiałam się nad tymi lakierami z Bell ale nie wiem jak z kryciem :D Twoje paznokcie jak zawsze mnie inspirują do działania :D
  • awatar pieguusek: super Ci te pazurki wychodzą :) powodzenia w pracy :)
  • awatar little_my: śliczne pazurki, szczególnie białe z kolorowymi cyrkoniami, niebiesko-żółte ombre i złoty brokat :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Dzień dobry.

Piszę w zasadzie z powodu Kwasa.
Wspominałam Wam kiedyś, że Kwas jeździ na Old Town w Stargardzie Szczecińskim - światowy postapokaliptyczny zlot bezdomnych...

W tym roku będzie Redneckiem... Czyli brudnym, zarośniętym nieokrzesanym rolnikiem z Ameryki...




Wszystko już prawie ma... I broda super urosła i włosy długie (o ile Kwas może mieć włosy) i ogrodniczki nawet ma, koszulke "żonobijke"

Jednego mu brakuje... Opalenizny. Kwas wymyślił, że będzie się barwił naturalnie... Przy pomocy marchewki... Ale czasu jest mało, a Kwas nie lubi się opalać i zresztą nie ma na to czasu...
Więc, potrzebuję coś co go zbrązuje, być może zrobi się pomarańczowy...
Możecie polecić coś łatwego w obsłudze, żeby go opaliło? Coś co będzie mógł użyć szybko i łatwo zejdzie po całej imprezie?

I ewentualnie jakąś dobrą hennę żeby zrobić mu brutalny tatuaż
  • awatar Rene^^: @de ellite: ubranie i tak będzie brudne...
  • awatar frezja008: może jakiś balsam brązujący, ale nie wiem czy tym sposobem osiągnie taki efekt :D a ten zlot to musi być niezłe widowisko :P
  • awatar MałeSzczęścia: jedynie przychodzi mi na myśl ciemny podkład...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Dzień dobry.
Jeszcze wczoraj wszystko było ok... Dopóki nie wyszliśmy z domu. Poszliśmy na spacer po Gdańsku, a potem na mały koncert w gronie znajomych...

Wróciliśmy raczej późno i chciałam uruchomić laptopa (Głupia ja. Kto normalny po północy włącza komputer)...

Długo nie mogłam go włączyć. Podłączyłam go do prądu - no tak bateria się wyczerpała. Hmmm... Włączyłam i nic... brak internetu.

Kwas już spał, a ja byłam mocno pijana więc poszłam spać. Budzę się rano a mój laptop jest chory... Niestety.

Okazuje się, że z moją kartą sieciową stało się coś niedobrego. Ja się nie znam... Kwas próbował coś zrobić, ale jednak potrzebujemy specjalisty... Więc laptop idzie do naprawy (jest na gwarancji) po raz drugi.

Tak więc...

Będę musiała jakoś to przeżyć i korzystać z komputera Kwasa... Albo wychodzić z domu. W końcu zacznę pracować i tak nie będę miała czasu...
  • awatar Kaasiaa20: Miałam tak jakieś trzy miesiące po zakupie laptopa :/ kupowałam go w Media Markt i czekałam trzy tygodnie jakoś aż mi naprawią kartę sieciową :( Na szczęście był wtedy na gwarancji. Jakiś rok temu poszła mi matryca już po gwarancji i kosztowało to jakieś 300 zł :(
  • awatar Rózia Fruzia ♕: Skoro taka sytuacja zdarza się już drugi raz, to może wymienią Ci laptopa na nowego.
  • awatar tica: Mój też coś szwankował ostatnio, ale to przez system chyba.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›