• Wpisów:655
  • Średnio co: 3 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 13:00
  • Licznik odwiedzin:122 701 / 2259 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Dzień dobry.
Z powodu, że gorąco i że niedługo lato... to pokażę Wam kilka ładnych Pań... Wyraźcie swoją opinię co myślicie na temat tych kostiumów... Niektóre mogą budzić zachwyt, czasem śmiech, a niektóre całkiem spore kontrowersje...
1.
2.
3.
4.
5.
6.
7.
8.
9.
10.
11.
12.
13.
14.
15.
16.
17.
18.
19.
20.
21.
22.
23.
I mam mały bunusik... Dosłownie maleńki
  • awatar little_my: 1, 11 i 21 bym ubrała, ale reszta jak dla mnie za odważna :P
  • awatar frezja008: Jak się ma takie ciało jak panie na zdjęciach to wszystkie wyglądają super ;) jakbym miała wybierać to podoba mi się 1 i 5 :)
  • awatar tica: Ej ja chce te ostatnie majteczki są na alie?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (15) ›
 

dorothy
 
rene230
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Dzień dobry.

Byliśmy na Festiwalu Gramy i... wróciliśmy z wygraną.
Kwas wygrał King Frog, a ja Termity.


Przy stoisku sklepu Purr.com.pl zrobiliśmy zakładki kociaków. Totalnie wciągnęło mnie robienie origami. Sam sklep jest genialny dla tych co lubią koty i wszystkie gadżety z kotami. Kubki, torby, świece, koszulki, podkładki... wszystko z kotami!


Jeszcze zanim przejdę do paznokci, to dobra i zła wiadomość. Mam pracę... Boli mnie kark. Muszę jeszcze iść do lekarza medycyny pracy, ale zanim to nastąpi idę do mojego lekarza zrobić coś z tym karkiem, bo nie mogę poruszać głową.


A teraz z wielkim bólem karku - paznokcie.
Lakier 96. Golden Rose Rich Color. Kolor w kolorze rabarbaru. Piekny głęboki róż. Coś dla dziewczyn które nie lubią typowego różowego różu. Bardzo lubię ten kolor.





Lakier 97. Butterfly Collection. Lakier raczej kiepski, ale jaki kolor Lakier się ciężko nakłada i smuży... Ale mogę mu to wybaczyć, bo zgniła zieleń to jeden z moich ulubionych kolorów.





Lakier 98. Quiz Cosmetics Safari. Stary a dobry. Nie wiem ile ma lat. Konsystencje ma świetną, kryje świetnie, kolor też świetny. To jeden z nielicznych jasnych lakierów który kryje już przy drugiej warstwie. Magia!





Lakier 99. Le Max Colour. Bardzo ciemny granat. Fantastycznie kryje, ale niestety przebarwia płytkę paznokcia. Zadziwiająco prosto wyszły mi paski...





Lakierem 100 jest kolejny Le Max Colour. Tym razem pomarańczowy z czarnym piaskiem. Pięknie wygląda na paznokciach.





Lakier 101. Lovely Night Paradise. Moja nowość, lakier fosforyzujący - świecący w ciemności. Wydaje mi się, że już kiedyś było coś takiego. Efekt średni. Świeci jak się go naświetli i szybko przestaje. Ale żeby nie było... kupiłam go głównie z powodu koloru jaki widać za dnia. Piękny jasny żółty.





Lakier 102. Kolejna nowość. Wibo Wow Satin Glamour. Jak dla mnie jest to bardziej mat niż satyna, ale i tak mi się podoba. Fajnie się rozprowadza po paznokciu, nie zasycha za szybko (jak GR Matt). Kolor jest śliczny, ciemny turkus z odrobiną granatu.





No i już... Zużyłam ponad 100 lakierów... kolejnych 200 czeka w kolejce...
  • awatar Mauve: Gratulacje :) Jak tak pokazujesz ciągle inne pazurki to aż Ci zazdroszczę, noszę hybrydy i to ma swoje plusy, ale zmiany też są fajne ;) Kiedy używałam zwykłych lakierów to bardzo lubiłam top z Kobo Diamond Powder, super utrwalał :) No i ten lakier z Golden to mój ulubiony kolor z tamtej serii, która swoją drogą też całkiem fajna jest :)
  • awatar little_my: Super kolorki lakierów, ale moim faworytem jest Golden Rose, uwielbiam ich lakiery :)
  • awatar Paznokciowo: bardzo ciekawe zdobienia. ja mam około 20 lakierów i mi się wydaje, że to dużo :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Dzień dobry... chyba...

Ten tydzień był zły... bardzo zły.
* Nadal nie mam pracy. Ale byłam na rozmowie... Potrzebowali moje świadectwo pracy, które gdzieś się zapodziało... we Wrocławiu.
Na szczęście Ojciec stanął na wysokości zadania i (wdech wydech) znalazł i na czas przesłał Kwasowi.

Rozmowa poszła tak sobie...


*Spaliłam ciasto... Ciasto marchewkowe... Nie wyrosło i się spaliło... Totalna porażka...


*Moja urocza przyszła teściowa otwarcie okazuje mi niechęć. Przestała mnie zauważać... Co w sumie nie jest takie złe... Ale rani tym Kwasa.


*Poparzyłam rękę olejem. Nie był taki gorący, ale ręka boli. Oblałam się w momencie gdy Kwas mówił "uważaj, bo się poparzysz"...


*Wyskoczyło mi na ustach paskudztwo. Na samym środku... między kulkami kolczyka. Warga mi spuchła, więc kolczyka nie wyciągnę... Boli...



A teraz coś na pocieszenie...
Jedzonko. Mam fazę na marchewkę.
Wieprzowina na słodko. Karkówka, marchewka, woda i cukier... sól, pieprz do smaku... Ogólnie karkówka w karmelu. Pycha.





To tyle. Jutro jedziemy na Festiwal Gramy w Gdyni. Jakby ktoś był zainteresowany zostawiam linka http://festiwalgramy.com


Ps. Odpaliłam nową świecę. Mam ją z IKEA z przeceny. W oryginale wygląda tak (mam dwie z trzech)

Zapalona wygląda tak


To już na pewno wszystko... Idę się rzucić... pod kołdrę...
  • awatar viqen: na wargę spróbuj czegoś z antybiotykiem:)
  • awatar Herbaciana Panna: Też się niedawno poparzyłam olejem ;-; Współczuję tych incydentów... Ale wiesz co? Moim jednym z motto jest: "Uśmiechnij się, jutro będzie gorzej":D :D Hehe, tak pesymistycznie bardzo, ale jakoś mi to jednak pomaga mimo że jestem raczej optymistką w takich sytuacjach :P Co do wargi to może Cię coś ugryzło. W każdym razie stan zapalny raczej szybko schodzi z ust :) A przyszła teściowa... no cóż, nie każdemu człowiekowi się dogodzi. Nie zadowolisz w pełni świata, świat nie zadowoli w pełni Ciebie - kolejne, i tym razem moje własne motto :)
  • awatar little_my: Zobaczysz wszystko powoli sie ulozy :-) A tesciowa to nie rodzina trzeba ja tylko tolerowac :-P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Dzień dobry.

Na początek znowu jedzenie.
Tym razem łosoś w marynacie z miodu i sosu sojowego, do tego makaron duże muszle ze szpinakiem.


Ostatnio wspominałam o porządkach i o tym, że znalazłam patyczki do paznokci... Znalazłam też pilniczki i krem do skórek z Avonu.


Pamiętacie mój problem z popsutymi paznokciami? Zaczynają odrastać... na paznokciu małego palca zauważyłam rowek. Pewnie zbyt mocno przycięłam skórki i podrażniłam tym płytkę paznokcia i dlatego zsiniało. Obecnie wyglądają tak.

Paznokcie jak jeszcze były długie. Lakier 88 w kolekcji. Sally Hansen Xtreme Wear. Super brokat, błyszczy i się mieni różnymi kolorami. Ale nakładanie go i ściąganie to koszmar. Brokat był wszędzie




Lakier 89. Sally Hansen Satin Glam. Kolor jest śliczny, wykończenie pięknie wygląda, jak materiał nałożony na paznokcie. Ale krycie ma straszne, nałożyłam cztery warstwy... Jednak jestem zadowolona.




Lakier 90. Lovely Summer Trend. Piekny żywy pomarańcz. Bardzo wiosenno-letni kolor. Nosząc je czułam się niesamowicie. Super się go nakładało, idealnie kryje...





Lakier 91. Kolejny Sally Hansen Xtreme Wear. Kolejny brokat, tym razem w postaci top coatu. Ma niesamowite drobinki, delikatny brokacik i ten kolor... Boski





Lakier 92. Kolejny Lovely, ale tym razem coś starszego Must Have Naturalist. Numer starł się z butelki (to bardzo stary lakier).Piękny kolor i świetny lakier. Dobrze kryje, wystarczyły mi dwie warstwy. Jednak już drugiego dnia zrobiło mi się z nim coś nieprzyjemnego. Top jakby mi się na nim skurczył.






Lakier 93. Nie wiem co to za marka i chyba nie chcę wiedzieć. Lakier mimo ładnego koloru dość trudno się nakłada. Ja już pominę, że nałożyłam 4 warstwy. Bardzo długo schnie. Uzyskanie odpowiedniego efektu zajęło mi ok 3-3,5 godziny... Lakier nie trzyma się paznokcia. Robią się smugi a jak już wysechł to bardzo szybko się starł. Porażka. Szkoda, bo kolor bardzo ładny.





Lakier 94. Le Max Paris Style. Numerek starł się z buteleczki. Świetny lakier. Kryje po jednej warstwie, ale ja nałożyłam dwie dla lepszego efektu. Kolor jest intensywny i przyjemnie ciepły. Nie jest ani koralowy, ani czerwony. Jak dojrzałe jabłko.





Lakier 95. Ladycode by Bell Color Full. Następny świetny lakier. Bardzo głęboki i pieknie kryje. Jest zimno czerwony, ale nie różowy. Bardzo fajny lakier. Niestety na buteleczce nie było numeru.







To by było na tyle... Nadal nie mam pracy, ale nie tracę nadzieji. W końcu zostanę zauważona.
  • awatar Kaasiaa20: Jak zawsze super :D Lubię przypominać sobie o starych, dawno nieużywanych lakierach :D
  • awatar Rózia Fruzia ♕: Paznokcie jak zawsze zachwycają :) A szczególnie te z jabłuszkami są urocze! :)
  • awatar little_my: Pierwszy lakier Sally Hansen świetny :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 
Dzień dobry.

Żeby nie było, że tylko z gotowców korzystam... nie... Korzystam też z pół produktów takich jak...
No co my tu mamy... Piwo (mało % jabłko-gruszka), musztarda, miód, oliwa sezamowa (jakoś mi bardziej do tego dania pasuje), papryka słodka (w proszku), cebula, pieprz, sól (dodałabym też czosnek, ale się skończył)... a no i kurczak (nóżki i skrzydełka, ale cały też się nada).


Składników po 1 łyżce na osobę (w moim wypadku dwie osoby). Wszystko wrzucam do woreczka strunowego.

Dorzucam kurczaka i pół cebuli.

Zamykam i potrząsam. Żeby się wymieszało. I wrzucam do lodówki...

Zostawiam go tak na godzinę, dwie... ewentualnie siedem... Jak przychodzi pora obiadu to wyciągam i wrzucam na blachę (może być też kratka)

Po ok 30-40 min jak widzę, że już się ładnie zrumienił to wyłączam piekarnik i czekam aż "dojdzie".

A tak wygląda gotowe danie. Zazwyczaj ryż lub makaron pełnoziarnisty (czasami ryżowy) i jakaś zielenina, w tym wypadku fasolka (mrożona z woreczka). Gotowe. Kurczak jest miękki i soczysty w środku i chrupiący na zewnątrz (całkiem jak mój Ojciec - Justyś ty wiesz )...
 

 
Dzień dobry.
Jakiś czas temu zauważyław w Biedronce gotowe sosy Fix Blue Dragon do kurczaka.

Wykorzystałam wczoraj sos słodko-kwaśny (torebki brak).

Samo danie wygląda i smakuje świetnie. Jednak uważam, że sos tutaj odegrał niewielką rolę. Umiałabym go odtworzyć ze składników które już posiadam. Jak np sos sojowy, keczup, pieprz, czosnek...
W tym daniu chodzi głównie o składniki takie jak kurczak, papryka, kukurydza, groszek i ananas...

Za to gotowe Fixy posiadają bardzo dużą ilość soli... której jednak wolałabym unikać.

Taki sos jest dobry gdy chce się poznać nowe smaki i przepisy.
Zostały mi jeszcze dwie torebki galaretki smakowej. Zobaczymy...
  • awatar Rene^^: @rudzielec30: Nie wiem co jesz... nie zmuszam Cię do gotowych sosów... Zwróć uwagę na to, że nie określam tego sosu jako "dobry". Dziecku bym tego nie dała, ale mi nie zaszkodzi jak poznam nowe smaki...
  • awatar rudzielec30: Sorry, ale nie muszę być szefem kuchni ani prowadzić kulinarnego bloga żeby wiedzieć że gotowe sosy to syf. To że nie ma ma moim blogu przepisów nie znaczy wcale że żyję powietrzem i nic nie jem
  • awatar kataszek: Nigdy nie jadłam takiego z torebki, ostatnio spróbowałam pierwszy raz klusek na parze z opakowania i były dobre, wszystko przedemna
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Dzień dobry.
Mam dobrą i złą wiadomość

Wczoraj we Wrocławiu pojawił się nowy członek rodziny.
Mam przyjemność przedstawić Wam...
*Maję* Kotka ma 1,5 miesiąca. Jest ślicznym małym łobuziakiem. Mimo młodego wieku i nowego środowiska jest bardzo samodzielna i odważna. Sama wdrapuje się na łóżko, korzysta z kuwety i zaczepia wszystkich wymagając zabawy.




A teraz zła wiadomość. Zła dla mnie...
Przeziębiłam się... Kwas jest przewrażliwiony i kazał mi zamknąć okno... i tak połamałam dwa paznokcie. Moje paznokcie wyglądają teraz tak...

Dziwnie czuję się z krótkimi pazurkami, ale wiem że szybko odrosną.
Na pocieszenie mam dwa nowe lakiery kupione w sobotę w Lidlu. Peel Off używam do cieniowania. Idealnie się do tego nadaje. Nakładam go na skórki. Gdy wyschnie idealnie chroni skórki przed lakierem.
 

 
Dzień dobry.
Robiłam porządki w przyborach do paznokci...
Wyrzuciłam wszystkie zużyte gąbeczki, jakieś patyczki i pilniki...
Znalazłam naklejki, nowe patyczki, zapas pilników i... top coaty... Mam tego teraz całkiem sporo... Nie wiem czy to już zbieractwo czy tylko zaradność. Kiedyś to w końcu zuzyję...


Naszło mnie coś na brązowe paznokcie. Wyciągnęłam wszystkie brązowe lakiery.
Lakier 83 w kolekcji, to nowość. Lakier Alessandro znalazłam w TK Maxx. Bardzo polubiłam te lakiery. Mają fantastyczną konsystencję, pięknie kryją i pędzelek jest w porządku. Długi i puszysty, czasem wystarczy jedno pociągnięcie. Ten lakier ma intrygujący kolor. Producent nazwał go wielbłądem, dla mnie to taki typowy kundelek. (albo kolor kupy niemowlaka)
Złote cekiny znalazłam podczas sprzątania






Lakier 84 w kolekcji to Ciate Mini. Piękny cynamonowy kolor. Pycha. A złote paski wyszły mi wyjątkowo równo w prawdzie od tasiemki, ale przynajmniej w równych odstępach... Jestem dumna.





Kolejny lakier to zapomniana staroć. Lovely Clasic to 85 lakier w kolekcji. Ma mocno brązowy kolor. To taki typowy brąz. Ozdoby dostałam od Justysi. Wszystkie są urocze!






Lakier 86 jest moją małą pomyłką. Myślałam, że to brąz a okazało się że to fiolet. Lakier Golden Rose Rich Color. ma piękny głęboki fioletowy kolor. Jak bardzo dojrzały bakłażan.





Ostatni brąz to Wibo Matte. 87 lakier w kolekcji. Moja piękna perełka. Lakier bardzo wyjatkowy. Ma kolor gorzkiej czekolady. Takiej 80-90%. Mniam Jest tak ciemny, że aż prawie czarny.






Jako bonus mam dla Was kotkę Gosię.
 

 
Dzień dobry.

Standardowo zanim przejdę do tematu głównego pokażę Wam moje zakupy
Obrabowałam Rossmanna w Tczewie. Co ciekawe, tam Rossmann wyglądał, jakby dziewczyny nic nie wiedziały o promocji. Znalazłam wszystko co chciałam Mam teraz spore zapasy.

Dzisiaj byłam w HeBe... tym w Gdańsku. Byłam na rozmowie o pracę w Galerii Przymorze i jakoś tak wpadłam do HeBe.
Kupiłam żel do mycia Chapter za ok 8zł i pędzelki - były w promocji ok 8-9zł.


Wiem, że zawsze chętnie pomagacie, więc... hmm... mam kłopotliwy kłopot.
Ostatnio zauważyłam dziwny zapach w okół mnie. Nie wiem skąd się bierze.
Myję się codziennie, a teraz gdy robi się ciepło dwa razy dziennie, a czasem częściej (w razie potrzeby powtórzyć).

Piorę ubrania regularnie. Ostatnio wrzucam do prania na chwilę założone ubrania. Nie są brudne, ale czuję że coś po prostu śmierdzi...

Używam antyperspiranty Garnier w kulce. Używam go od lat i do tej pory sprawdzał się idealnie, nawet w bardzo stresujących sytuacjach.

Używam żelu do higieny intymnej z Ziaji. Też do tej pory nie miałam z tym problemu.

Jedyne co to, nie używam perfum, ani kremów do ciała... Wolę mgiełki z Avonu.

W czym jest problem? Czy to ja tak panikuje? Może wcale nie jest tak źle... Kwas nie widzi problemu...
  • awatar Rene^^: @Rozterkowa: może po prostu zmienię antyperspirant i to pomoże... :D
  • awatar Rozterkowa: też miałam ten problem, wydaje mi się ze skóra przyzwyczaiła Ci się do antyperspirantu( o ile faktycznie coś jest, bo może być ok, a jesteś przewrażliwiona) :) pij więcej wody żeby organizm dobrze się oczyszczał i jakieś ziółka, np. pokrzywę ...
  • awatar Rene^^: @Rózia Fruzia ♕: Tak... a do tego alergia na pyłki...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (20) ›
 

 
Dzień dobry.

Ostatnio coraz częściej używam brokatu i niebieskich lakierów. Zbliża się lato, dni są coraz cieplejsze... niebieskie paznokcie pasują mi na lato, a brokat odbija promienie słoneczne...

Nowy lakier Sally Hansen Xtreme Wear to 71 lakier w mojej kolekcji. Nie miałam okazji kupić poprzedniej wersji, ale ten jest głębszy i ma delikatne drobinki.




lakier 72 to jeden z moich ulubionych. Piaskowy lakier Golden Rose Holiday. Mam nadzieję, że nie jest jak inne lakiery piaskowe i będzie długo utrzymywać swoją konsystencję. Kolor jest niesamowity i ma przyjemne drobinki brokatu.





73 i 74 lakiery to coś starego i coś nowego. Lakier Wibo Celebrity to piękny głęboki odcień morza... a lakier Ciate Mini to pasujący do niego lakier brokatowy. Na pierwszy rzut oka jest złoty, ale posiada też turkusowe drobinki. Nakładałam go gąbką. Żeby uzyskać sam brokat nie rozcieńczony lakierem.






Dla odmiany coś niebłyszczacego. Matowy lakier Golden Rose jest moim 75 lakierem. Bardzo lubię te lakiery głównie z powodu mocnego matu. Ale niestety, żeby uzyskać ten efekt potrzebnych jest przynjmniej dwie warstwy... w tym wypadku trzy. Cóż, piękno wymaga poświęceń...




Pozostając w kolorystyce morza, mam trzy nowe lakiery Golden Rose Express Dry (76,77,78) i naklejki na paznokcie. Same naklejki to chyba nie dla mnie.
Zostało mi prawie całe opakowanie, więc jeśli któraś z Was by chciała, to oddam za darmo.





Smart Girl Get More to mój 79 i 80 lakier. Są małe, ale wydajny. Posiadają delikatne srebrne drobinki. Połączyłam nowy fiolet z już posiadanym różem, co dało mi bardzo przyjemne cieniowanie.





Wracając do morskich kolorów... Błękit. Lakier Golden Rose Rich Color to 81, a Ciate Mini jest 82.
Golden Rose ma piękny kolor, jak Gdańskie bezchmurne niebo. Niesamowity jest ten brokat. Również nałożyłam go gąbką.




Z paznokci to by było na tyle... Ale mam coś czym chcę się pochwalić.
Pierwsze to przyrząd, który pomaga mi oczyszczać skórki z lakieru. Każdemu zdarza się pomalować skórki...
Pisak kupiłam w jakimś markecie dawno temu, a dodatkowe nasadki dokupiłam na Allegro za grosze...

A teraz pochwalę się totalnie inną dziedziną... Moje kulinarne zdolności mocno się poprawiły. Postanowiłam upiec ciasto... Na początek zwykły biszkopt z kremem. Do kremu dorzuciłam kawałki gruszek.



Musicie przyznać, że brak pracy mi służy... Jednak wolałabym robić coś na czym zarobię, a nie bezczynnie siedzieć w domu...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (16) ›
 

 
Dzień dobry.

Jak na osobę bez pracy to sporo ostatnio kupuję.
Zaciągnęłam Kwasa do Natury, Rossmanna i Golden Rose.

Nie znana mi marka lakierów w Naturze - wet n wild fast dry. Kupiłam jeden na próbę. Kolory mają śliczne.
Uwielbiam lakiery Golden Rose Expres Dri. Mają piękne kolory i świetne prycie.

Potrzebowałam nowego kremu BB na lato. Mimo że mam trochę powyżej 20 lat, to jednak zdecydowałam się na Under20. Mam łądną cerę, ale czasem pojawiają mi się niechciane przebarwienia (różowe policzki).

W Rossmannie nie poszalałam. Nigdzie nie ma mojego ulubionego Top Coata z Sally Hansen.

Wzięłam inny, bo naprawdę naprawdę nic nie ma... żadnego topu z SH. Kiepsko.
Znacie jakieś fajne Topy? Coś z ładnym połyskiem?
Kupiłam też jeden lakier z Wibo (akurat wpadł w oko), zapas pomadek z Perfecty i zapas zmywacza z Isany. Z Isany kupiłam też żel... Stoczyłam z Kwasem wojnę o ten żel. Bo mam przecież jeszcze 3 inne... Czy to dziwne, że lubię mieć różne żele do mycia?



Ps. Wymoczyłam "zepsute" paznokcie w oliwce i na chwilę obecną daję im odpocząć. Powoli odrastają. Już chyba wiem czym jest spowodowane "zepsucie".
Podejrzewam, że zbyt mocno odsunęłam skórki i naruszyłam delikatną strukturę paznokcia. Odrośnie i będzie dobrze.

Puki co mam całe mnóstwo paznokci to pokazania. Niesamowicie urosły.

Ps2. Czy tylko mi Pinger utrudnia wrzucanie wpisów i komentarzy? Czy to się już uspokoiło?
  • awatar Niezmodyfikowana Genetycznie: Super ten zielony lakier.
  • awatar little_my: Popieram golden rose ma fajne lakiery :) śliczne kolorki wybrałaś :)
  • awatar tica: U mnie były dziś dosłownie puste półki a byłam aż w 3 rossmannach, może zamów ten top przez stronę.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Dzień dobry.

Była majówka i już po majówce...

Przyjechała do mnie koleżanka z Wrocławia, która studiuje w Krakowie.

Pogoda była świetna, a teraz bolą mnie łydki i stopy...
Byliśmy na plaży w Gdańsku, na molo w Sopocie i na Zamku Krzyżackim w Malborku.















Kwas zrobił eksperymentalny super koktajl (mleko, banan i kiwi)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Dzień dobry.

Już od dłuższego czasu myślę o recenzji dwóch szamponów. Są skrajnie różne i pod względem wizualnym jak i użytkowym.

*Dove Oxygen & Moisture*

Ja miałam szampon i odżywkę.
Konsystencja była dziwna. Szampon mocno wodnisty, w kolorze przezroczysto niebieskim, a odżywka jakby nie istniała, również wodnista w kolorze białym... Pachniał typowym zapachem Dove. Krem z mydlinami.
Szczerze i otwarcie, nie kupie go nigdy więcej (chyba, że wrogowi).
Ten zestaw zniszczył moje włosy. Po szamponie włosy stały się jak siano - cienkie i kruche. Po odżywce były mocno napuszone i naelektryzowane. Po kilku godzinach były jakbym nałożyła masło. Bardzo szybko się zabrudziły (może dlatego, że zbierały cały kurz z powietrza)...
Włosy były nie dość że cienkie to jeszcze natłuszczone... skutkiem czego... płaskie. Miałam ochotę umyć je zaraz po wysuszeniu. Koszmar! Nigdy więcej go nie kupię. To nie dla moich włosów...

*L'Oreal Elseve Arginine Resist x3*

Również miałam szampon i odzywkę.
Konsystencją podobną. Odżywka była trochę gęstsza, ale w podobnym kolorze i takim samym zapachu. Odżywka szybko mi się skończyła, ale miała mniejszą pojemność.
Włosy po szamponie były hmm puszyste, było ich bardzo dużo. Po szamponie z odżywką stały się jak piórka. Było ich dużo i były lekkie. Jak apaszka jedwabna. Bardzo miękkie i przyjemne w dotyku.
Co najlepsze bardzo długo były czyste. Jakby żaden bród ich nie dotykał. Myłam włosy co 3-4 dni. To jeden z lepszych zestawów do włosów jakie miałam. Mocno myślę o kupieniu maski z tej serii.

Żeby nie było. Wszystkie szampony i odżywki dozuję jednakowo.
Szampon na mokre włosy mniej więcej 5zł.

Więcej nie potrzebuję, mam mało włosów.
Odżywki używam trochę więcej. Równomiernie nakładam odżywkę na całe włosy od góry i od dołu.

Nie ma możliwości, że wyniki stosowani są różne, bo inaczej stosowałam produkty.
  • awatar American Apparel.: U mnie ten szampon z L`Oreala w ogóle się nie sprawdza, robi siano na głowie, za to odżywka z Dove super :D
  • awatar viqen: Elseve ma bardzo dobre produkty ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

rene230
 
dorothy
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

dorothy
 
rene230
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Dzień dobry.

Zanim przejdę do sedna wpisu. Byłam z Justysią w Biedronce i Rossmannie. Zrobiłam zapasy maseczek nawilżających. Wzięłam wszystkie dostępne.


Kupiłam też coś na opuchnięte oczy. Mam uczulenie na wiosnę i ciągle łzawię.

Od razu sprawdziłam pierwsze lepsze płatki.
Prestige Solution - Colagen Lifting. W dotyku jak żelatyna. Bardzo fajnie chłodzi skórę. Jest też mocno śliskie. Trudno było mi to coś nałożyć pod oczy. Ciagle się ześlizgiwało. Ale w ostateczności (po pół godzinie) przyjemnie nawilżyło opuchniete oczy. Skóra była przyjemnie gładka. Jednak, żeby utrzymać ten efekt musiałabym używać tych płatków przynajmniej raz w tygodniu.

Kupiłam też coś czego mi brakowało. Róż Smooth Wear Wibo. Długo myślałam i w końcu wybrałam. Kolor nie jest ani różowy, ani pomarańczowy. Myślę, że będzie dobrze wyglądać.


Przechodząc do głównego tematu... Paznokcie...
Przez 4 dni moje pazury mocno urosły. Z jednej strony super, a z drugiej zaczyna mi to przeszkadzać.
Dla porównania


Pomijając fakt, że urosły... zrobiło mi się coś niepokojącego. Czy ktoś może mi powiedzieć co to jest i jak to powstało? Jak się tego pozbyć?
  • awatar My little world: Ale Ci szybko rosnącą paznokcie :) Nie mam pojęcia co to na nich wystąpiło :(
  • awatar zuzinkowa mama: o kurcze, naprawdę szybko rosną! piękny kolor na paznokciach :)
  • awatar dorothy: u mnie oliwka bardzo wysusza skore a chyba najlepiej odstaw malowanie / narkotyk :d /na jakis czas
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (18) ›
 

 
Dzień dobry.
No i jestem. Nie mam pracy... z jednej strony się cieszę, bo odpoczywam, a z drugiej strony wiem że potrzebuję pracy, bo... te wszystkie promocje... a ja tyle wydaje...

Nooo... narobiłam trochę zakupów...
Byłyśmy z Justysią w kilku sklepach. W TKMaxx kupiłam lakiery... 1 z 4 Alessandro (67 lakier w kolekcji). Cztery lakiery w zestawie. Wszystkie sa w odcieniu pomarańczowym, brązowym, miodowym... Bardzo mi pasują takie kolory.





w HeBe też kupiłam lakiery 2 z 3 (68 i 69 lakier w kolekcji)...
Sally Hansen Xtreme Wear. Kolor jest śliczny. Brakowało mi takiej zieleni.





Pierwszy raz kupiłam lakier Ingrid. Szukałam ciekawego odcienia różu. Ten jest mocno nietypowy...





Mam nowe cążki, bo moje się stępiły.

Kupiłam nową kredkę do ust z Golden Rose nr 307.

Byłyśmy z Justysią w IKEA i jak zawsze wyszłam ze świeczkami. Są z wyprzedaży dlatego mają obcięte knoty.

Skorzystałam z oferty Biedronki, żeby uzupełnić książkową kolekcje.



Kupiłam też babeczkę do kąpieli... i już ją zużyłam Pięknie pachniała.


Wolny czas we Wrocławiu spędzamy na graniu w gry, oglądaniu filmów i kolorowaniu...

Miziamy kotkę Gosię



Aaaa kupiłam też coś, ale to pokażę Wam w notce przedślubnej...
Ale na pocieszenie pokażę Wam SIŁĘ!

I zagubione zdjęcia mojej zagubionej różowej puchatej duszy w Poznaniu



I w sumie to by było na tyle... dzisiaj uderzamy w Rossmanna... idę tam zobaczyć zniszczenia po tornadzie zwanym "promocja".
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
Dzień dobry.
Przyznam się, że się boję wchodzić na własnego bloga. Czuję się prześladowana i nie wiem gdzie uciec. Czuję, że wrzucam tu za dużo prywaty...

Chodzi mi konkretnie o jedną osobą, przed którą chciałabym uciec, zaginąć. "koleżanka" z liceum... z którą "rozstałam" się ok 2 lata temu, tuż przed rozwodem z mężem... z powodu tegoż że męża... wymieniali ze sobą maile z informacją o spotkaniach... nie istotne. Doszło do kłótni, padło kilka nieprzyjemnych słów... Ewa - nie. Ja nie jestem zawistna, ale NIE... nie będę otaczać się ludźmi (potworami w ludzkiej skórze) negatywnymi dla mojej egzystencji.

Moja empatia krzyczy... Przejdźmy do paznokci...
Lakier 59 w mojej kolekcji.
Wibo Royal Manicure. Lakier o piaskowej fakturze z drobinkami brokatu - w tym wypadku złotymi.
Szczerze, dziwny ten piasek... pojawia się miejscami, jakby posypać paznokieć solą (dość nierównomiernie). Ale kolor był śliczny.





Lakier 60 w kolekcji. Miyo Mini Drops. Lakier, który jest bardzo bardzo bardzo ciemny. Tak ciemny że aż prawie czarny... Lubię takie fiolety... w ogóle lubię fiolety




Lakier 61. Rimmel London Rita Ora. Kolor jest smutny. Beżowo-szary... smutny kolor betonu na deszczu... Dziwny... Ale ładnie wygląda na paznokciach. Przyjemnie się rozprowadza na paznokciach, chociaż pędzelek jak dla mnie jest za duży. Musze się rozejrzeć za innymi kolorami

Z powodu, że wydał mi się mocno szary i smutny, to postanowiłam go trochę ożywić. Dodałam brokat Lakier 62. Lubię brokaty z Life. To jedne z lepszych brokatów. Nałożony gąbeczką pokrył paznokieć równą warstwą. Pięknie się mieni.





Lakier 63. Colors Trendy... Nie wiem co mam o nim myśleć. Mieni się na różne kolory. Od ciepłego żółtego, przez pomarańczowy, łososiowy do pełnego różu. Jest śliczny, ale... no właśnie, skąd to ale?



Lakier 64 i 65. Znane i lubiane Express Dry z Golden Rose. Połączyłam te dwa kolory i powstało całkiem przyjemne cieniowanie.





Lakier 66. Golden Rose Holiday. Lakier piaskowy w ślicznym mocnym rażącym żółtym kolorze. Mega rażącym. Jest niesamowity! Piasek wykruszył się już drugiego dnia, ale sam lakier zaczął odpryskiwać po pięciu dniach. Więc trzyma się całkiem nieźle.





Mam bonusik Byliśmy z Kwasem na Pyrkownie w Poznaniu. Zdjęcia można zobaczyć na moim Facebooku.
Zdobyłam na Pyrkonie autograf Kobiety Ślimaka. Jej twórczość możecie zobaczyć na chatolandia.pl Naprawdę polecam, ja się uśmiałam jak nigdy. Bardzo prawdziwe reflekcje z życia.

Znalazłam tam też... moją różową, puszystą duszę Zrobioną przez Kobietę Ślimaka

I mam też hihihi... Kwasa... pod toporem kata...

Coś co uratowało moje włosy... trzy dni nie mycia włosów... znacie ten ból gdy chcecie wyglądać dobrze, ale umycie włosów nie wchodzi w grę... Więc... Suchy szampon Cameleo z Delii. Najtańszy jaki znalazłam w Rossmannie... Działa idealnie! Moje włosy stały się puszyste i przyjemnie, zdrowo lśniące. Rozczesanie tego kołtunu którym były moje włosy, to pikuś! Czy mogę gdzieś dostać większą wersję?

Na chwilę obecną jestem we Wrocławiu. Odpoczywam i daję odpocząć ode mnie Kwasowi.
Miłego dnia
  • awatar Rene^^: @Rózia Fruzia ♕: bardzo. Na początku cała głowa jest siwa, ale po ok 5-8min wcale nie ma śladu po białym nalocie i bardzo fajnie się je czesze...
  • awatar Rózia Fruzia ♕: Odpisz jej, że ze względu na stare dzieje, nie chcesz takiej znajomości utrzymywać! :| A czy ten suchy szampon daje się łatwo wyczesać z włosów?
  • awatar Kaasiaa20: Odkąd odcięłam się od takich "przyjaciół" czuję się szczęśliwsza :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
Dzień dobry.

Odzyskałam laptopa i mogę Wam pokazać mix z ostatniego miesiąca... Troszkę się działo...
















Mniej więcej chronologicznie... Może niedługo wrzucę paznokcie, dużo tego nie było... A teraz uciekam czytać książkę
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
Dzień dobry.

Ostatnio mam trochę wolnego czasu...
Wszyscy mówią o Aliexpres.com, więc i ja się zainteresowałam.
Z moją tuszą nie mam co marzyć o sukienkach z tej strony, ale znalazłam kilka ciekawostek... Coś niezwykłego, niespotykanego... coś na prezent? Coś czego nie kupilibyście w normalnym sklepie... Kilka perełek zakupowych...




























Mnie interesują głównie majtki i skarpetki, ale... ta strona jest cudowna... tam jest wszystko!!
  • awatar Rene^^: @MałeSzczęścia: o to chodzi właśnie. Też bym tego nie kupiła - no chyba że skarpetki Marvela i bluzy z pandą. Takie rzeczy można znaleźć na chińskich stronkach xD
  • awatar MałeSzczęścia: serio - jak dla mnie nic ciekawego. Majtki na jedno kopyto - pt "gołe poslady" . Skarpetki nie w moim stylu a i o co chodzi z tymi kotami? Jedynie spodobała mi się ta spódnica z intrygującym pejzażem, choć obawiałabym się jakości kupionych tam rzeczy...
  • awatar OlisLife: Niektóre rzeczy na prawdę fajne :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (13) ›
 

 
Dzień dobry.
Dawno mnie nie było. Mój laptop nadal jest w naprawie (nie wiem dlaczego tak długo), ale za to mam czas czytać.

Dorwałam, całkiem przypadkiem, fascynującą książkę.
"Pamiętnik znaleziony w wannie" S. Lema

Ja mam akurat taką starą starą książkę, która zaczęła mi się rozpadać w trakcie czytania, więc musiałam ją ratować, sklejać i w ogóle.

Książka jest mocno charakterystyczna. Czyta się świetnie, pomimo trudnego języka i wstawek obcojęzycznych.

O czym jest... Oo...
Książka opowiada o mężczyźnie w Gmachu. Gmach jest to budynek rządowy tajnych agentów. Wiem, zdradzam treść, ale inaczej się nie da, bo całość jest tam umieszczona.

Na początku trudno się zorientować o co chodzi.
We wstępie mamy opis (nie całkiem związanym z opowiadaniem o Gmachu). Opis przedstawia czas i miejsce znalezienia pamiętnika. Całkowita abstrakcja!

Przechodząc do właściwej treści poznajemy mężczyznę. Znalazł się w Gmachu z powodu wezwania. Które ginie w niewyjaśnionych okolicznościach. Dostaje misję i później instrukcję do misji (która również ginie). Całość jest zagmatwana i trzeba się mocno skupić żeby nadążyć za akcją.

Znalazłam rysunek mniej więcej pokazujący wnętrze Gmachu.

To trochę pomaga się orientować w terenie.

Szalona i zaskakująca książka. Serdecznie polecam. Czasami jest szokująca, a czasami przezabawna. No świetna po prostu!!
 

 
Dzień dobry.
Ostatnio zasłyszałam fajne zdanie i mi się spodobało... akurat mi pasuje do dzisiejszego wpisu.

Przyszedł Kononowicz i niczego nie będzie.
Czyli czego nie będzie na moim ślubie.
* fotografa - mój ojciec ma świetny aparat, interesuje się fotografią i wiem, że zrobi nam śliczne zdjęcia.
* muzyków - tu również mój ojciec poszaleje. Na urodzinach mamy sam ułożył play listę i wszyscy świetnie się bawili (muzyka z laptopa).
* samochód - w najgorszym wypadku pojedziemy autobusem, w najlepszym taksówką. Nie ma co szaleć.
* kwiaty - oj nie lubię kwiatów. Może zastąpię je balonami i kwiatami z bibuły

* buty i biżuteria - są w punkcie "dodatki".

Tak że... osób na liście mamy 40. Więc nie dużo. Ślub cywilny i sukienka nie będzie biała. Nie będzie nawet kremowa. Być może czerwona, szampan, róż, chaber, zieleń, czerń... coś znajdę, nie ma paniki.
  • awatar Rene^^: @Tłuściochowa: masz ją jeszcze?
  • awatar Paznokciowo: no i taki ślub jest super. też bym kiedyś w przyszłości zamierzam zorganizować wszystko tak skromnie jak tylko się da
  • awatar rudzielec30: @Rene^^: Powinnaś mieć bukiet z lakierów do paznokci :p
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
Dzień dobry.

No skoro na Pingerze nic się nie dzieje to...

Zrobię sobie tu małą rozpiskę (do każdego punktu będzie post lub dwa), takie "ślubne przynudzanie" jak u Viqen, tylko że po mojemu...

Ja akurat nie chce białej sukienki i hucznego wesela... Już to miałam... Teraz chce żyć spokojnie z Kwasem, a ślub to tylko takie uzupełnienie.

Mam kilka podstawowych punktów (uzupełniona lista)
1. Zaproszenia
2. Obrączki
3. Sala - Menu
4. Sukienka
5. Bielizna
6. Dodatki
7. Hotel
8. Tort - ciasta
9. Alkohol
10. Makijaż

O czymś zapomniałam? Jak coś to piszcie.