• Wpisów: 576
  • Średnio co: 3 dni
  • Ostatni wpis: 37 dni temu, 13:00
  • Licznik odwiedzin: 117 586 / 1907 dni
 
rene230
 
Dzień dobry.
Dostałam od kuzynki na urodziny zestaw do robienia paznokci hybrydowych. Mam mieszane uczucia...

Pierwsze hybrydy zrobiłam jakoś 5-6 dni temu...
Akurat na tłusty czwartek ;)
s_u02.0217.Rene230.58ae95eab2765.jpg

s_u02.0217.Rene230.58ae9611ee8de.jpg

Przy okazji chciałam sprawdzić jak trzyma się lakier pomiędzy bazą i topem hybrydowym. Przy okazji naklejki wodne z pączkami. Działa. Daje rade...
Od początku... Wzięłam się za paznokcie z biegu... Byłam całkiem nieprzygotowana, jak to ja. Na szybko w internetach sprawdziłam jak krok po kroku robić hybrydę.
Nie doczytałam ulotki odnośnie lampy.
Popełniłam wszystkie możliwe błędy.
1. Zalałam skórkę na kciuku.
2. utwardzałam hybrydę za długo bo 2 min, zamiast 30s.
3. Wytarłam kolor clinerem, co zmatowiło płytkę.

A mimo wszystko wyszło ładnie i schludnie i trzymało się tydzień. Pewnie trzymało by się jeszcze dłużej, tyle że to był nudziak (był, bo już zmyłam), a nudziaki są okropnie nudne...
Jednak stwierdzam, że w mojej ciężkiej pracy hybrydy są must-have. Wytrzymały dwa weekendy! Coś niesamowitego. Pomijając stukanie w klawiaturę, zbieranie monet z metalowego blatu... Zbieranie i rozrywanie kartonów, przerzucanie warzyw i walenie rękoma o wszystko co na drodze... A one były całe! Ok odrobinkę zdarły mi się końcówki.
I tu mamy mieszane uczucia... Trwałość a męczarnia przy nakładaniu...
A i jeszcze ściąganie! O to była bitwa! Wzięłam wacik, zmywacz z Isany z acetonem (ten zielony).
Namoczyłam wszystko solidnie, zawinęłam folię i siedzę.... 5minut... 10 min... Ściągnęłam... nic... kolejne 10 min... ściągnęłam... nic... Była godz 24:20. Zmęczona po pracy. Wdech wydech... Postanowiłam spiłować. A że nie mam wyczucia piłowałam płytkę paznokcia. Nie dużo, ale jednak pazurki bolą. Renia oddychaj... Umyłam ręce, nałożyłam odżywkę i poszłam spać...
Dzisiaj rano zrobiłam nowe. Tak, można łączyć lakier z hybrydami i nic złego się nie dzieje. Tak oto powstały takie cuda.
20170227_110106.jpg

Mam nadzieję, że wytrzymają równie długo co poprzednie :)
Jestem raczej optymistycznie nastawiona i wierzę, że praktyka czyni mistrza i z czasem będzie coraz lepiej i przy nakładaniu i przy ściąganiu.

Ps. Dajcie mi jakieś fajne i pożyteczne rady odnośnie hybryd. Dzięki :*

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego